Artykuły

Na zielonej trawce… w Japonii

Często Japonię, poprzez pryzmat wielkich miast takich jak Tokio, kojarzymy z szarymi budynkami, neonami, ciągłym ruchem i pośpiechem. A czy można gdzieś uciec od tego zgiełku? Okazuje się, że tak. Nawet w centrum japońskich miast.

Japońskie ogrody, parki, tereny świątyń buddyjskich i chramów shintō doskonale się do tego nadają. Zazwyczaj jest tam ciszej, piękniej i bardziej zielono, rzecz jasna. Wejścia do niektórych parków i ogrodów są płatne, ale jest wiele darmowych miejsc, gdzie spędzić można pół dnia na błogim odpoczynku. A nawet noc – w Japonii możliwy jest urban camping w parkach publicznych. Mimo że nie jest to wciąż zbyt popularne, biwakowanie tolerowane jest zazwyczaj przez władze miast i okolicznych mieszkańców.

Park Yoyogi (代々木公園) to jeden z największych parków w stolicy. Znajduje się tam wiele stawów i terenów doskonałych do joggingu oraz na piknik. Wiosną jest to popularne miejsce na hanami, a w każdą niedzielę ściągają tutaj przeróżne talenty muzyczne, które dają występy dla garstki swoich fanów. Można spotkać tutaj także miłośników rock’n’rolla i podziwiać ich popisy taneczne oraz ich samych, ponieważ stylizacje członków Rockabilly Club (ロカビリクラブ) przyciągają wzrok – skórzane kurtki, fryzury „na Elvisa” i rozkloszowane sukienki mają nawiązywać do amerykańskich lat ’50. Niedaleko znajduje się słynny mostek, na którym zbierają się fani cosplazoku, a tuż obok zaczynają się tereny chramu Meiji (明治神宮).

Na terenie Meiji-jingū znajdują się przepiękne ogrody, gdzie również warto zajrzeć, szczególnie na początku lata, kiedy kwitną irysy. Ścieżki zostały wytyczone tak, aby najlepiej dostrzec piękno kwiatów. Na terenie ogrodów znajduje się staw, mnóstwo urokliwych alejek, a także pawilon herbaciany. Będąc tam naprawdę można zapomnieć, że znajdujemy się w centrum wielkiego miasta.

Z kolei będąc w Kioto na pewno warto zajrzeć do ogrodów znajdujących się przy chramie Heian (平安神宮). Wstęp jest płatny, ale ogrody warte są każdego wydanego jena. To cztery połączone ze sobą ogrody okalające główne zabudowania chramu, gdzie można spędzić spokojnie kilka godzin, odetchnąć, a nawet nakarmić pływające w stawie karpie i żółwie. Na pomoście znajduje się specjalna skrzynka z karmą – wystarczy włożyć 50 jenów i można podziwiać walkę między karpiami a żółwiami o smakowite kąski. Bardzo urokliwym miejscem jest także ścieżka prowadząca przez staw  skonstruowana z kamieni, które stanowiły część XVI-wiecznego mostu przecinającego dawniej rzekę Kamo.

Przepiękne tereny zielone okalają również słynny Srebrny Pawilon (銀閣寺) w Kioto, który został wybudowany w 1482 i stanowić miał willę szoguna Ashikagi Yoshimasy. Szybko jednak został przekształcony w świątynię buddyzmu zen. Nazwa miała odwzorowywać projekt, który zakładał obłożenie pawilonu srebrem – podobnie jak zrobiono ze złotem w Złotym Pawilonie. Jednak nigdy nie doszło to do skutku. Na terenie Srebrnego Pawilonu znajduje się między innymi słynny suchy ogród z punktem obserwacyjnym księżyca w kształcie stożka, a także ogród mchu.

W Hiroshimie warto zajrzeć do ogrodu Shukkeien (縮景園), gdzie w miniaturze ukazane są góry, doliny i lasy. W centrum znajduje się staw, wokół którego stoi kilka pawilonów herbacianych, w których każdego miesiąca odbywają się ceremonie herbaciane. Charakterystycznym elementem jest mostek (Koko-kyo), który przetrwał atak nuklearny podczas II Wojny Światowej. Shukkeien był miejscem schronienia w czasie wojny, a obecnie jest symbolem siły i odrodzenia – po ponownym otwarciu w 1951 roku odwiedza go ok. 180 tysięcy osób rocznie.

Powyższe przykłady pokazują, że Japonia to nie tylko beton i zwarta szara zabudowa, ale także wiele terenów zielonych, o które dba się z pieczołowitością i uwagą. W wielu parkach i ogrodach podziwiać można przepiękne kolorowe karpie, żurawie, żółwie i innych naturalnych mieszkańców. Czasami przy stawach cumują łódki i rowerki wodne, które można wynajmować, jak te urocze w kształcie kaczek znajdujące się w parku Ueno (上野公園) w Tokio.  Warto eksplorować Japonię także i od tej strony. A przy okazji odetchnąć od zgiełku wielkich miast, szumu elektroniki i blasku ulicznych reklam.

Artykuły, 19 maja 2013